Każdy sylwester to kwestia wyboru – zarówno potraw, jak i napojów, w tym oczywiście drinków oraz koktajli! W tym artykule sugeruję kilka pozycji, mniej lub bardziej znanych, które pozwolą na urozmaicenie wieczorów. Te propozycje drinków oraz shotów niekoniecznie muszą stanowić wielką trudność – w założeniu mają pokazać, że uczta dla podniebienia oraz dla oka może się odbyć niewielkim nakładem sił jak i składników.

Zaczniemy od kilku prostych shotów:

1) Toffi Paradise

Składniki:

1) Likier toffi (20 ml)
2) Wódka (10 ml)
3) Śmietanka (20 ml)

Wszystkie składniki mieszamy w shakerze lub jakimkolwiek innym naczyniu, aż do połączenia składników. Następnie przelewamy do kieliszków. Jest to dosyć łagodny shot. W razie potrzeby należy zwiększyć do 15ml ilość wódki.

2) Kamikadze – sok z gumijagód dla całej ekipy!

Pozycja wręcz obowiązkowa! Smakuje dobrze, orzeźwiająco i poprawia znacznie humor. Sugeruję przygotowanie większej ilości za jednym razem, tak aby poczęstować wszystkich jednocześnie. Podane proporcje służą do przygotowania 20 małych kieliszków.

1) wódka (220 ml)
2) cura cao blue (220 ml)
3) sok z cytryny (100 ml)

Wszystkie składniki mieszamy energicznie w jakikolwiek sposób. Oczywiście świetnie nada się do tego shaker, chociaż przyznam że zdarzyło mi się robić tego drinka w sporym garnku ;)
Po zmieszaniu całości rozlewamy do małych kieliszków.

Uwaga! Aby tradycji stało się za dość, każdy z gości powinien wypić na raz minimum 4 kieliszki Kamikadze, jeden po drugim :)

3) Wariacje na temat Wściekłego Psa

Co można dodać do zwykłej wódki,  żeby nie była taka nudna? Przerabialiśmy już nieraz soki,  tak zwane „zapitki” ,ale chyba nie o to nam chodzi. Zacznijmy od podstaw, czyli głównego składnika:

1) Wódka (około 40ml na jednego shot’a)

A dalej? Mam kilka propozycji – na początek typowa „Teraz Polska”, czyli po wlaniu wódki dolewamy około 10 ml soku malinowego.

Mało? Ok, zróbmy to po męsku… na koniec do poprzedniej pozycji dorzućmy od kilku do kilkunastu kropel sosu tabasco – według własnych preferencji. Gwarantuję smaczne i ostre przeżycia ;)

Ale chwila moment… to jest oklepane. No dobrze, w takim razie sugeruję zakup bezalkoholowego(!) likieru do kawy, koniecznie o smaku toffi lub irish cream. Dolewamy około 5-10ml do kieliszka z wódą, i pijemy na raz – wódka nigdy nie była aż tak łatwa do przełknięcia :)

A może szukasz czegoś bardziej przyprawionego, albo ostrego? Po prostu do całej butelki wódki wrzuć korę cynamonu, cukier waniliowy, kardamon,  goździki lub po prostu świeże papryczki chili. Taki napój powinien się nieco przegryźć, im dłużej tym lepiej, ale nawet kilka dni powinno pokazać klasę :)

4) Czas na prostego drinka – Barman!

Drink któremu należy poświecić drobną chwilę, ale nie wyobrażam sobie bez niego żadnej imprezy! Zatem uprzedzenia na bok i zaczynamy od składników:

1) Wódka (50 ml)
2) Cytryny (1 sztuka)
3) Syrop cukrowy (3 łyżeczki)
4) Lód kruszony (pełna szklanka)

Cytrynki myjemy, kroimy na ósemeczki. Kilka sztuk tych kawałków wrzucamy do szklanki i ugniatamy, na przykład tumblerem lub jakimkolwiek niewielkim tłuczkiem. Chodzi o to, żeby puściły soki.

Kolejny krok to dorzucenie kruszonego lodu – do połowy szklanki. Pozostałe ósemeczki wrzucamy na wierzch (można je nieco ugnieść na lodem), dopełniamy kruszonym do pełna.

Zalewamy wódką oraz syropem cukrowym, wrzucamy słomkę i podajemy!